nauka

Czy palenie wyrobów tytoniowych jest czynnikiem ryzyka wystąpienia choroby COVID-19?

Palenie jest wysoce szkodliwe dla naszego organizmu. Czy jednak skutkiem palenia może być większa podatność na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 lub gorszy przebieg choroby u osób już zakażonych?

Nie od dzisiaj wiadomo, że palenie papierosów (oraz innych wyrobów tytoniowych) wywołuje tylko i wyłącznie negatywne skutki w ludzkim organizmie. Zapewne nikomu nie trzeba przypominać, że u palaczy znacznie wzrasta ryzyko rozwoju chorób nowotworowych, chorób układu oddechowego czy układu krążenia. Jednakże, w dobie epidemii, wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2, wyłania się kolejny aspekt wpływu palenia na nasze zdrowie ściśle związany z danym patogenem. Wiemy, że wirus przenoszony jest drogą kropelkową – wystarczy zatem dotknąć zakażoną ręką twarzy, a nasze ryzyko zakażenia wzrasta. Może okazać się, że palacze będą osobami bardziej podatnymi na zakażenie wirusem powodującym COVID-19 właśnie ze względu na samą czynność palenia. Palenie papierosów powoduje, że palce mają częstszy kontakt z ustami, a to z kolei zwiększa szansę transmisji patogenów z rąk na usta.

A jaki jest związek pomiędzy paleniem papierosów a rozwojem choroby COVID-19 i czy w ogóle taki związek istnieje? Wyjaśnijmy.

Wirus SARS-CoV-2 jest znany naukowcom zaledwie od kilku miesięcy, a co za tym idzie, liczba badań opisujących wpływ palenia na rozwój i przebieg choroby COVID-19, wywołanej wirusem SARS-CoV-2, jest w dalszym ciągu niewielka. Nie oznacza to jednak, że już na tym etapie nie można wysunąć pewnych wniosków. Wiadomo bowiem, że głównym układem, który atakuje wirus, jest układ oddechowy. Zakażenie nowatorskim wirusem może prowadzić do wystąpienia zapalenia płuc, a w niektórych przypadkach także do ostrej niewydolności oddechowej, co jest stanem zagrażającym życiu.

Z drugiej strony nie jest tajemnicą, że palenie wyrobów tytoniowych powoduje liczne uszkodzenia oskrzeli i płuc, w tym błon śluzowych, nabłonka rzęskowego (odpowiadającego za oczyszczanie oskrzeli ze śluzu i zanieczyszczeń, w tym patogenów), czy pęcherzyków płucnych. W związku z tym uwaga naukowców skupiła się szczególnie na bezpośrednim wpływie palenia na przebieg choroby COVID-19. Każdy palacz doznał uszkodzeń układu oddechowego w mniejszym lub większym stopniu. Obecnie spekuluje się, że już uszkodzone płuca i oskrzela mogą być bardziej podatne na infekcję wirusem. W związku z tym przebieg choroby może być znacznie cięższy, gdyż łatwiej jest zaatakować wirusowi tkankę już uszkodzoną niż zupełnie zdrową. Co więcej, uważa się, że wskutek palenia czynność immunologiczna w obrębie układu oddechowego jest znacznie obniżona. Wiele uwagi poświęca się także zależności pomiędzy zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 a stopniem ekspresji genu kodującego białko ACE2 (czyli ilością, w jakiej jest ono produkowane) w organizmie. Udowodniono, że receptor ACE2 stanowi swoistą drogę wejścia dla patogenu do komórek ludzkich. Postawiono zatem hipotezę, że wyższa ekspresja danego genu, czyli większa ilość receptorów w komórkach, może ułatwiać zakażenie wirusem, a także skutkować gorszym przebiegiem choroby. Obecnie wiadomo natomiast, że palenie jest czynnikiem, który indukuje wyższą ekspresję genu ACE2, zatem palacze posiadają większą ilość tych receptorów.

W świetle powyższych ustaleń, wielu naukowców poszukuje dowodów na bezpośredni związek pomiędzy paleniem a większym stopniem zachorowalności i ciężkością objawów wśród palaczy. W tym miejscu należy jednak wyraźnie podkreślić, że póki co, taki związek nie został potwierdzony naukowo. Niemniej jednak, jak powtarzają badacze, pomimo iż dana teza jest tylko przypuszczeniem, rozsądnie jest brać pod uwagę, że palenie to czynnik ryzyka gorszego przebiegu danej choroby.

Co zatem wiemy na pewno?

Choć póki co nie udowodniono bezpośredniego związku pomiędzy paleniem a ryzykiem zakażenia czy przebiegiem choroby. Wiadomo jednak na pewno, że nałogowe palenie skutkuje rozwojem licznych chorób przewlekłych, takich jak: choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, miażdżyca, astma, przewlekłe zapalenie oskrzeli, przewlekła obturacyjna choroba płuc, rozedma płuc, nowotwory (płuc, przełyku, krtani, jamy ustnej). Każdy palacz, bez wyjątku, jest narażony na ich wystąpienie. Obecnie można śmiało stwierdzić, że pewne zależności w tym przypadku są już dobrze poznane. Wiadomo bowiem, że choroby przewlekłe, szczególnie te związane z układem krążenia, oddechowym czy nowotworami, są mocno skorelowane z cięższym przebiegiem choroby, silniejszymi objawami, a także z większą umieralnością z powodu COVID-19. Jest to zatem solidny argument, aby jak najszybciej rozpocząć walkę z nałogiem.

 

dane aktualne na dzień 17.04.2020

Zespół Polcovid-19

Top